goście

środa, 13 marca 2013

Tatuś ...tatulek... tata... mąż.... facet....

Ostatnio przeczytałam ciekawy post o tym że często mąż odchodzi na dalszy plan
 kiedy przychodzi na świat dziecko.. czasami tak jest...
 U nas jednak tak nie było ...
 ani gdy na świat przyszedł Mati  i tak samo gdy powitaliśmy Leonka. 

Mój mąż od zawsze tj. od kiedy dowiedział się że będzie tatą -  przejął się swoją rolą. 
W mgnieniu oka pozmieniał priorytety i zakochał się doszczętnie w swoich potomkach. 
Gdy urodził się Mati od pierwszych dni łapał wspaniały kontakt z małym, kąpał, przebierał, rozmawiał, rozśmieszał wszystko on, on i on gdybym nie była właścicielką bufetu malucha poradziłby sobie sam - a ja miałam odpoczywać :)) 
To ja- matka która przez 9 m. czułam maluchy pod sercem miałam więcej problemów z miłością ...
 on zakochał się już chyba w tych 2mm które widział na  usg.






Muszę przyznać że mąż  nigdy nie był przeze mnie zaniedbywany czy odstawiony na boczne tory ze względu na dzieci...kiedy patrze jakim jest ojcem kocham go coraz bardziej. I nie mogę uwierzyć że jestem taką szczęściarą mam wspaniałego faceta i dwóch szkrabów w których codziennie odkrywam naszą miłość.


wtorek, 12 marca 2013

Uwaga Uwaga

 

zapisujemy się tutaj :))


Straszek Lolo :)

Pisałam już tutaj  o Lolku świetny przyjaciel :) A Mati już zdrowy!!!! :) jupi jupi







Łańcuszek do wózka

Zastanawiam się nad łańcuszkiem do wózka/fotelika dla Leona. 
Jest teraz już taki ciekawy i zainteresowany zabawkami - leżąc w leżaczku gaworzy do swoich zwierzaczków i się do nich uśmiecha :))
Wyszukałam takie oto fajne zawieszki ? co myślicie ? macie coś podobnego ? jak się sprawdzają?
A Leonek tak się bardzo zmienia - już 2 miesiące mu stuknęły a przez wizyty w przedszkolu umknął nam wpis i nasza comiesięczna sesja :) nadrobimy :))