Dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka, która spodziewa się dziecka i strasznie męczą ją dolegliwości ciążowe- nie może jeść nic o intensywnym zapachu, często ma zawroty głowy, mdłości itp.
I tak sobie powspominałam moje perypetie ciążowe jak mi było ciężko :(
Wiadomo dziecko wynagrodziło mi wszystkie cierpienia lecz w czasie pierwszych 4 miesięcy było strasznie ciężko...Jadłam 1, 2 sucharki i piłam tylko wodę i herbatę miętową ....
W drugiej ciąży pocieszałam się że przecież każda ciąża jest inna i pewnie mnie to ominie tym razem lecz niestety scenariusz był identyczny i do tego miałam się już kim opiekować bo Mati był na świecie na szczęście dużo pomogli mi rodzice i oczywiście mąż.
U mnie w rodzinie nikt ciąży nie przechodził tak ciężko jak ja i zastanawiam się od czego to zależy?
A jak było u Was ?
.jpg)






