piątek, 19 kwietnia 2013

Reranie..lub inne trudności głoskowe

Mój Mati nie mówi "h" czy też "ch" :)) śmiesznie to brzmi ponieważ zamiast tej głoski wymawia "F"
np. fusteczki, wujek Fubert, ferbata a najlepsze jak śpiewa fej fej sokoły lub fej fej fura :))



A teraz na poważnie-  zastanawiałam się czy mój maluch ma może jakieś problemy logopedyczne a może to tylko taki etap rozwoju...?

Podobno spora grupa rodziców zakłada, że z czasem dziecko wyrośnie z problemu wymowy. Niektórzy wskutek ciągłego obcowania z dzieckiem i łatwości porozumienia w sobie znany sposób nawet nie zdają sobie sprawy z jego istnienia. Brak kontroli nad rozwojem problemu, powoduje powstawanie wad wymowy, które są już znacznie trudniejsze do skorygowania. Dziecko, które nie jest zrozumiałe, szybko zostaje odtrącone przez rówieśników i traci poczucie własnej wartości.

Więc może do logopedy? ale kiedy? może jeszcze za szybko?

oto wyczytane mądrości :

Logopeda sprawdzi budowę narządów mowy oraz, czy dziecko dobrze słyszy, prawidłowo oddycha, a także przełyka. Może się okazać, że problemy z wymową mają podłoże w przeroście trzeciego migdała lub innym schorzeniu. Warto udać się do logopedy, gdy dziecko 3-letnie porozumiewa się głównie za pomocą gestów, a 4-latek mówi znacznie mniej niż jego rówieśnicy.

Jednym z największych błędów rodziców, jest poszukiwanie pomocy logopedy dopiero gdy dziecko ma sześć lat. Rodzice zaczynają martwić się, jak dziecko poradzi sobie w szkole, skoro nie potrafi nawiązać kontaktu językowego z otoczeniem. U dziecka 6-letniego trudniej o skorygowanie poszczególnych wad wymowy.
Jeśli rodzica nadal niepokoi wymowa dziecka 3, 4-letniego, może zapoznać się z normami rozwojowymi mowy dziecka. Dowie się z nich w jakim wieku dziecko powinno umieć wymawiać poszczególne głoski i jaki rodzaj błędów językowych jest dopuszczalny w danym wieku.

Etapy rozwoju mowy dziecka

Rozwój mowy dziecka dzieli się na cztery etapy. Pierwszy z nich trwa od urodzenia do ukończenia pierwszego roku życia. Początki porozumiewania się dziecka z rodzicem są wyjątkowo trudne, zważywszy na fakt, że dziecko komunikuje się tylko krzykiem. Około 3 miesiąca życia pojawia się głużenie, które to oznacza próbę kontaktu z otoczeniem oraz dobre samopoczucie dziecka. Kiedy dziecko ma już pół roku pojawia się gaworzenie, czyli powtarzanie dźwięków zasłyszanych z otoczenia. Dziecko, które ma około roczku potrafi powtarzać wielokrotnie poszczególne dźwięki, przy okazji wskazując konkretne osoby lub też przedmioty. Pojawiają się pierwsze słowa, typu: mama, tata, baba, lala. Oczywiście na początku każdy domownik może być mamą lub lalą, ale najważniejszy jest fakt, że mały odkrywca próbuje porównywać i nazywać.
Drugi etap rozwoju mowy, rozpoczyna się kiedy dziecko osiąga wiek dwóch lat.
Cechą charakterystyczną dwulatka jest wieczne poszukiwanie, bycie w ruchu, obserwacja i próbowanie wszelkich czynności. W związku z tym również mowa ulega rozwojowi, ponieważ maluch odczuwa silną potrzebę komunikacji oraz nazywania przedmiotów, czy też postaci.
Najbardziej charakterystycznym elementem wymowy na tym etapie jest upraszczanie budowy słów, poprzez określenie nazwy wyrazu, przy użyciu jego pierwszej lub ostatniej sylaby, np. daj to da, jeszcze-esce, kwiaty-katy.
Trzeci, poważniejszy etap rozwoju mowy, przypada na okres między drugim a trzecim rokiem życia. Na początku zdania mają po dwa, trzy wyrazy, ale z biegiem czasu są one coraz dłuższe. W tym czasie dziecko powinno już prawidłowo wymawiać samogłoski ustne a, o, e, u, y, i, czasem także nosowe ę oraz ą. Podobnie dzieje się w przypadku spółgłosek p, b, m, f, w, k, g, h, t, d, n, l. jeśli dziecko wcześniej spieszczało słowa, używając spółgłosek ś, ź, ć, dź, w okolicach trzeciego roku życia użyje ich w poprawnej formie, czyli jako s, z, c, dz.
Mowa dziecka trzyletniego jest zazwyczaj zrozumiała dla otoczenia, ale nadal zdarza się dziecku zastępowanie trudniejszych głosek, tymi łatwiejszymi w wymowie.
Czwarty etap rozwoju mowy jest najbardziej intensywny i przypada na wiek przedszkolny. Po jego zakończeniu dziecko powinno mówić zrozumiale dla wszystkich. Oczywiście przez cały czas dziecko bogaci słownictwo, próbuje budować coraz dłuższe wypowiedzi. Dobiera słowa coraz bardziej świadomie.
3-latek potrafi już wypowiadać samogłoski ustne oraz nosowe, choć jeszcze zdarzają mu się zamiany głosek. Same pojedyncze wyrazy dziecko zazwyczaj wymawia właściwie, ale w połączeniu z innymi nadal często szuka uproszczeń.
Spora grupa 3-latków, nawet do ukończenia 5 roku życia opuszcza sylaby początkowe oraz końcowe, przestawia głoski, tak aby było je łatwiej wypowiadać. Dzieci uwielbiają także tworzyć nowe wyrazy, zwłaszcza z połączenia dwóch innych, np. z wyrazów, dzwonić i telefonować, powstaje bardzo często, zatelefonić. W tym okresie życia tylko niewielki procent dzieci mówi tak poprawnie, jak osoba dorosła.
Pomiędzy 4 a 5 rokiem życia w słowniku dziecka pojawiają się często wyrazy z literką ,,r”. Wielu dzieciom bardzo podoba się wymawianie tak specyficznej literki, dlatego też świadomie wstawiają ją w wiele wyrazów. Powstają w ten sposób bardzo osobliwe kombinacje, typu: korale- korare. Nie ma potrzeby nagminnego poprawiania dziecka. Jest to przejaw zabawy językiem i dziecko samo z tego wyrośnie. Tylko ok. 5% dzieci mówi w tym wieku zupełnie poprawnie.
Dziecko 5-letnie mówi praktycznie zrozumiale dla otoczenia, choć nie jest to jeszcze standardem na tym etapie rozwoju mowy. W wymowie dziecka pojawiają się już spółgłoski sz, ż, cz, dż, chociaż nadal zdarza się, że są zastępowane głoskami s, z, c, dz. Bardziej w okolicach 5 roku życia pojawia się głoska ,,r”, chociaż nadal spora grupa dzieci ma problemy z jej wymówieniem.
Teoretycznie dziecko, które ma 6 lat, powinno wymawiać już wszystkie głoski oraz poprawnie mówić, łącząc zdania w zdania złożone. Na tym etapie nie można dłużej zwlekać, jeśli dziecko ma nadal problemy z mówieniem. Logopeda musi jak najszybciej wspomóc rozwój mowy dziecka, ponieważ grożą mu problemy z nauką i trudności aklimatyzacyjne w grupie.


Poszukałam i powymyślałam dzisiaj zabawy dla Mateuszka które ćwiczą aparat mowy - na pewno nie zaszkodzi poćwiczyć a  przy tym była świetna zabawa- polecam.




6 komentarzy:

  1. Adaś znów nie wymawia "sz,cz" ale pracujemy nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym niestety nie pomogę:)
    Ale chętnie bym wyściskała Matiego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra jak była mała też tak miała,akurat rodzice poszli z nią to logopedy i po zajęciach z logopedą nie było problemów żadnych:) Siostra lubiła tam chodzic bo uczyła się wierszyków i wiele innych ciekawych ćwiczeń było:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Logopedą nie jestem ale już sobie postanowiłam czas jakiś temu że jak moje dziecko będzie coś źle wymawiać i bedzie mnie to niepokoić to udam się do logopedy, nikt mnie przecież nie wyrzuci za drzwi a upewnić się zawsze warto:)))

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zostawisz po sobie znak ..:)