czwartek, 31 stycznia 2013

Wózkomaniaaa ...

A teraz o mojej manii wózkowej :)) kto mnie zna wie o czym piszę :)))) heheh
Jako mama już doświadczona ( 2,5 letniego Mateuszka) muszę przyznać że o wózkach dziecięcych wiem bardzo dużo.
 Swego czasu - nie tak dawno - przez nasz dom przewinęło się sporo modeli i marek wózków dziecięcych. Wychodzę z założenia, że jeśli mi coś nie odpowiada to po co mam się z tym męczyć wolę zmienić na " lepszy model" hehe

I tak to rozpoczęłam swoją przygodę wózkową od wózka polskiej firmy 3 w1 z fotelikiem samochodowym, który raczej powinien nazywać się nosidełkiem bo chyba nie miał żadnej gwiazdki w testach Adac, ale jako młoda nieobeznana z tematem wózkowym przyszła mama kupiłam wózek przede wszystkim ze względów wizualnych i to był duży błąd :( Mati pojeździł w nim może 2 miesiące i gondola zrobiła się za mała :(
Lecz ja - mama bardzo przedsiębiorcza (odkryłam tą cechę  właśnie przy moich transakcjach wózkowych ) znalazłam bardzo szybko nowego kupca i równie szybko odszukałam nowy wózek dla Matiego - był to wózek który wyglądem bardzo przypominał znaną i bardzo drogą markę bugaboo .
Jako że była to podróba tej cenionej firmy z racji ceny ( 650zł - baby ace ; bugaboo - 4000zl ) więc był tyle wart ile jego równowartość w złotówkach - kiepskie materiały- napy się wyrywały itp.
I kolejna zmiana - już zaczęłam się interesować czym należy się kierować przy wyborze wózka i tak po sprzedaży baby ace za cenę większą niż cena zakupu ( sprzedaż na allegro - licytacja - byłam w szoku - cena końcowa licytacji- 750zl :) trafił do nas - quinny buzz 3 - Jako że to już troszkę wyższa półka - byłam z niego dosyć zadowolona - prowadziło się go naprawdę jedną ręką a wygląd bardzo mnie zainteresował. Znalazły się jednak także minusy- siedzisko było wykonane z takiej gąbki i mój mati jak zasnął w wózku- budził się cały spocony a i siedzisko bylo bardzo mokre;( i tym sposobem zmieniłam wózeczek na maxi cosi murę ( a po drodze miałam jeszcze x-landera ale strasznie był toporny i masywny wiec szybko go pożegnaliśmy :( , Maxi cosi mura moim zdaniem jeden z najlepszych wózków z jakimi miałam do czynienia - duże pompowane koła- solidny stelaż i wygodne siedzisko. Po maxi cosi skusiłam się na stokke v2 - byłam bardzo ciekawa jak się jeździ tym cacuszkiem za 4000zł :) po v2 była v3 cdn. ...

4 komentarze:

  1. My mamy wózek Mutsy - jak na razie jesteśmy zadowoleni :) Chociaż Franio jak na swoje 2 miesiące jest bardzo długi więc z pewnością gondola nam dłuuugo nie posłuży :( Mogłaby być trochę większa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!! Faktycznie masz bzika na punkcie wózków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Emma przy Leo juz się prawie wyleczyłam bo kupiliśmy dla niego sprawdzony solidny maxi cosi mura lecz kto wie czy jakbym miała na zbyciu 4.5 tys to bym nie kupiła bugaboo sahara hehehe

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zostawisz po sobie znak ..:)